navigation

Aktualności

100 dni trzeźwości na 100 lecie niepodległości…

100 dni trzeźwości na 100 lecie niepodległości...
100 dni trzeźwości na 100 lecie niepodległości...

Co roku prosimy o przeżycie sierpnia bez alkoholu. Jednak w tym jubileuszowym roku chcemy zaprosić Polaków do ambitniejszego działania, do ambitniejszej drogi. Czas od soboty 4 sierpnia do niedzieli 11 listopada 2018 roku to 100 dni. W tym roku odważnie prosimy: niech będzie to 100 dni abstynencji – czytamy w Apelu Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Czas od soboty 4 sierpnia do niedzieli 11 listopada 2018 roku to 100 dni. Niech będzie to 100 dni abstynencji, 100 dni abstynencji na 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę” – zachęca przewodniczący Zespołu ks. bp Tadeusz Bronakowski.

Autorzy apelu na sierpień – miesiąc dobrowolnej abstynencji – podkreślają, że wolność kosztowała życie wielu Polaków, a dziś takie poświęcenie nie jest konieczne.

„Ale by chronić wolność i wspierać rozwój Polski i Polaków, musimy sobie wyznaczać ambitne cele. Jednym z nich jest właśnie ochrona trzeźwości. Św. Jan Paweł II mówił nam, że >>prawdziwy egzamin z wolności jest dopiero przed nami<<. To prawda. Nie możemy zawieść w tej tak ważnej sprawie. Dlatego podejmijmy to wezwanie: 100 dni abstynencji na stulecie niepodległości. To jest naprawdę egzamin z wolności i miłości do Ojczyzny!” – czytamy.

W Apelu przypomniano jak wiele szkód w życiu osobistym, rodzinnym i społecznym wyrządza alkohol i kultura jego spożywania.

„W domach, w których rodzice piją nadmiernie alkohol, często nie wystarcza pieniędzy na zaspokojenie podstawowych potrzeb, w tym na zakup chleba” – wskazują członkowie Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Dodają, że wielu bohaterów walczących o wolność Polski zdawało sobie sprawę, że troska o trzeźwość Polaków jest fundamentem walki o niepodległość.

„Stanowi także podstawę jej utrzymania. I chociaż sto lat temu spożywaliśmy zaledwie 1 litr czystego alkoholu rocznie na osobę, to troska o trzeźwość Narodu była priorytetem w działaniach wielu polskich patriotów, chociażby generała Józefa Hallera, abstynenta, aktywnego działacza na rzecz trzeźwości. A jak jest dziś, po stu latach? Dzisiaj ze smutkiem, ale i z przerażeniem trzeba powiedzieć, że spożywamy 10 razy więcej alkoholu, niż wtedy. Przypomnijmy, że alkohol nie jest substancją konieczną do życia, która ma być dostępna zawsze i wszędzie. Jest substancją psychoaktywną, narkotykiem, który jest tak groźny, bo sprzedawany legalnie i prawie wszędzie” – czytamy w Apelu.

Jego autorzy zaznaczają, że pijaństwo zagraża także osiągnięciu wielu ambitnych celów narodowych.

„Chcemy, by rodziło się jak najwięcej dzieci w silnych i stabilnych rodzinach. Tymczasem alkohol to jedno z największych zagrożeń dla rodziny, to źródło rozwodów, przemocy i dramatów. Chcemy rozwijać się gospodarczo, a jednocześnie co roku marnotrawimy miliardy złotych na pokrycie kosztów nadmiernego spożycia alkoholu. Mamy ambicję być społeczeństwem zdrowym, a alkohol powoduje liczne choroby, w tym nowotwory. Alkohol odbiera rocznie życie tysiącom Polaków. Chcemy być społeczeństwem praworządnym, a tymczasem nadużywanie alkoholu jest jednym z głównych czynników popełniania przestępstw, zwłaszcza tych najcięższych” – podkreślają członkowie Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Pielgrzymka do Czernej. ZAPRASZAMY.

Pielgrzymka do Czernej. ZAPRASZAMY.
Pielgrzymka do Czernej. ZAPRASZAMY.

W dniu 21 lipca 2018 roku, Bractwo Szkaplerza Świętego organizuje pielgrzymkę autokarową do Czernej i Łagiewnik (koronka o godzinie 15.00). Zapisy w zakrystii.

21 lipca – sobota 20 Ogólnopolskie Spotkanie Rodziny Szkaplerznej

Żyć z Maryją w Duchu Świętym”

 9.00 – powitanie, animacja muzyczna. Konferansjer: o. Mariusz Wójtowicz OCD i animatorzy  Bractwa Szkaplerznego

10.00 – konferencja: o. Paweł Urbańczyk OCD

11.00 – uroczysta Eucharystia – przewodniczy Bp Andrzej Kaleta, biskup pomocniczy z Kielc

13.00 – czas na posiłek (restauracja) agapę – wzajemne spotkanie i odpoczynek, na odwiedzenie  Domu Pielgrzyma, księgarni Karmelitana, multimedialnego Muzeum Karmelitańskiego i  misyjnego, kina kameralnego, na modlitwę przed Obrazem w sanktuarium Matki Bożej, Drogę  Krzyżową na Wzgórzu, dróżki karmelitańskie dawnego eremu, na odwiedzenie sekretariatu  Bractwa Szkaplerznego (Rodziny Szkaplerznej), stoisk wydawniczych, czy kiermaszu misyjnego

ok. 14.00 – Wyjazd do Łagiewnik

15.00 – Koronka do Bożego Miłosierdzia

ok. 16.30 – 17.00  – Wyjazd z Krakowa do Leżajska

Bł. Maria już na pielgrzymim szlaku…

Bł. Maria już na pielgrzymim szlaku...
Bł. Maria już na pielgrzymim szlaku...

Do pielgrzymujących w stronę Jasnej Góry dołączyli 5 lipca wierni z Leżajska i okolic, którzy wybrali się w drogę pod patronatem bł. Marii Ledóchowskiej. Eucharystii w naszym kościele przed wyjściem na szlak pątniczy przewodniczył abp Adam SzalKs. prał Zbigniew Suchy wygłosił homilię, którą rozpoczął słowami wiersza:

Kiedy rozpościera się droga, trzeba nią iść.
Kiedy dano nam księgę, trzeba ją czytać.
Kiedy mówi do nas przyjaciel, trzeba go słuchać.

Odnosząc się do wydarzenia z życia Pana Jezusa oraz apostołów, którzy byli często w drodze z misją głoszenia Ewangelii, kaznodzieja porównał sytuację strudzonych apostołów do dnia rozpoczęcia pielgrzymki. Jezus do Piotra, Jakuba i Jana powiedział: Wstańcie, musimy iść (…) I to jest ten pierwszy moment pielgrzymowania: Wstać. Wstać i iść za głosem Jezusa. Ks. Zbigniew zachęcił pielgrzymów za papieżem Franciszkiem, słowami piosenki: Musisz iść, patrząc na szczyt, nie ważne, ile razy upadniesz, ważne, abyś tyle razy wstał. Grupę bł. Marii poprowadził Przewodnik – ks. Grzegorz Socha.

(żródło: http://pielgrzymka.przemyska.pl)

Kolejne Nabożeństwo Fatimskie… zapraszamy do wspólnej modlitwy.

Kolejne Nabożeństwo Fatimskie... zapraszamy do wspólnej modlitwy.
Kolejne Nabożeństwo Fatimskie... zapraszamy do wspólnej modlitwy.

Nabożeństwa fatimskie, które odbywają się każdego 13-go dnia miesiąca nawiązują one do objawień Matki Bożej w Fatimie. Każde Nabożeństwo ma charakter ekspiacyjny i obejmuje wspólne odmawianie Różańca. Nabożeństwo to jest odpowiedzią na wezwania Maryi: do modlitwy różańcowej i do czynienia pokuty za grzeszników. Każdorazowo odmawia się jedną z czterech części różańca. Nabożeństwo rozpoczyna się Eucharystią. Po jej zakończeniu odmawiany jest różaniec idąc w procesji wokół kościoła.

Zdjęcia w zakładce GALERIA.

Zapraszamy na Pielgrzymkę do Markowej, do grobu Sług Bożych Rodziny Ulmów.

Zapraszamy na Pielgrzymkę do Markowej, do grobu Sług Bożych Rodziny Ulmów.
Zapraszamy na Pielgrzymkę do Markowej, do grobu Sług Bożych Rodziny Ulmów.

Akcja Katolicka z naszej parafii, serdecznie zaprasza na Pielgrzymkę do Markowej – do grobu Sług Bożych Rodziny Ulmów. Wyjazd w dniu 9 czerwca z parkingu przy kościele o godzinie 9.00. W ramach programu Msza Święta w kościele, nawiedzenie cmentarza i modlitwa przy grobie Sług Bożych a także zwiedzanie Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów.

Zdjęcia w zakładce GALERIA.

ZAPRASZAMY na Mszę Odpustową – Niedziela Trójcy Świętej, godz. 11.30

ZAPRASZAMY na Mszę Odpustową - Niedziela Trójcy Świętej, godz. 11.30
ZAPRASZAMY na Mszę Odpustową - Niedziela Trójcy Świętej, godz. 11.30

Uroczystość Trójcy Świętej – nasze parafialne święto…

W czasach dewaluacji wielu zwyczajów, które ongiś były bardzo żywe, warto zastanowić się jakie jest znaczenie odpustu parafialnego.
Odpust parafialny jest doroczną uroczystością rodziny parafialnej związaną ze świętem patronalnym parafii lub kościoła. Dzień odpustu jest związany z możliwością uzyskania daru duchowego jakim jest odpust zupełny czyli darowanie wszystkich kar doczesnych za popełnione grzechy. Przez grzech bowiem zaciągamy winę wobec Boga i ponosimy karę, która ma pomóc przezwyciężyć zło jaki grzech w nas posiał i wyrządził.. Karę można odpokutować w doczesności np. przez uczynki pokutne, uczynki miłosierdzia, inne dobre uczynki czy modlitwy. Kościół dając możliwość zyskania w uroczystość odpustową odpust zupełny, wyznacza warunki jakie trzeba spełnić do jego zyskania. Zwyczajne warunki do spowiedź sakramentalna, ( może być w okolicy odpustu, a nie w sam dzień). Komunia święta, wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu oraz odmówienie modlitw: Ojcze nasz, Wierzę… i dowolną modlitwę w intencjach Ojca Świętego. Możliwość zyskania odpustu sprawiała, że na odpust ściągała cala okolica, a dla rodziny odpust był okazją do spotkania wielu pokoleń. Centralnym wydarzeniem jest suma odpustowa, którą prowadził specjalnie zaproszony kapłan, a kazania odpustowe głosił też kaznodzieja na tę okoliczność zaproszony. Chciejmy głęboko duchowo przeżyć ten czas łaski dany nam przez Boga. 

Suma odpustowa o godzinie 11.30, a przewodniczył jej będzie nasz rodak o. Wiktoryn Krysa – Bernardyn.

Msza Prymicyjna księdza Pawła…

Msza Prymicyjna księdza Pawła...
Msza Prymicyjna księdza Pawła...

W czasie święceń kapłańskich dzieje się coś zupełnie wyjątkowego. Katedra jest swoistą Górą Tabor, na której dokonuje się przemienienie. Oto do katedry wchodzi diakon, a wychodzi ktoś zupełnie inny – kapłan, który może sprawować sakramenty święte.

19 maja w Archikatedrze Przemyskiej – dar kapłaństwa przyjął dk. Paweł, który od sierpnia 2017 roku pełnił w naszej parafii swoją praktykę diakońską.

W Uroczystość Zesłania Ducha Świętego, ks. Paweł sprawował w naszym kościele Mszę Prymicyjną. Swoją modlitwą obejmował całą parafię; dzieci i młodzież, kapłanów i siostry zakonne, chorych i cierpiących; małżonków i samotnych, wszystkich tworzących grupy i wspólnoty modlitewne.

To wyjątkowe wydarzenie także w życiu parafii, zarówno dla wiernych, jak i duchownych – dziękujemy Panu Bogu i wyrażamy wielką radość z faktu, że Pan Bóg powołuje do służby w swojej winnicy…

Dziękując Panu Bogu za dar święceń ks. Pawła, trzeba się nam radować i cieszyć, że Pan Bóg dał mu tak wielki dar, tak piękne i wyjątkowe powołanie, taką cudowną łaskę – kapłaństwo!

Zdjęcia z mszy – w zakładce GALERIA.

 

Majowe nabożeństwo ku czci Matki… majówki

Majowe nabożeństwo ku czci Matki... majówki
Majowe nabożeństwo ku czci Matki... majówki

Maj jest w Kościele miesiącem szczególnie poświęconym czci Matki Bożej. Słynne „majówki” – nabożeństwa, odprawiane wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i przydrożnych figurach, na stałe wpisały się w krajobraz Polski. Jego centralną częścią jest Litania Loretańska.

Początków tego nabożeństwa należy szukać w pieśniach sławiących Maryję Pannę znanych na Wschodzie już w V w. Na Zachodzie poświęcenie majowego miesiąca Matce Bożej pojawiło się dopiero na przełomie XIII i XIV w., dzięki hiszpańskiemu królowi Alfonsowi X. Zachęcał on by wieczorami gromadzić się na wspólnej modlitwie przed figurami Bożej Rodzicielki.

Nabożeństwo majowe bardzo szybko stało się popularne w całej chrześcijańskiej Europie. Jeden z mistyków nadreńskich, dominikanin bł. Henryk Suzo, w swoich tekstach wspomina, że jeszcze jako dziecko w maju zbierał na łąkach kwiaty i zanosił je Maryi. W XVI w. upowszechnieniu nabożeństwa sprzyjał wynalazek druku. Po raz pierwszy maj został nazwany miesiącem Maryi w wydanej w 1549 r. w Niemczech książeczce „Maj duchowy”, która była odpowiedzią na Reformację.

W wielu żywotach świętych oraz kronikach zakonnych można wyczytać o majowym kulcie Maryi Panny. Dobrym przykładem jest św. Filip Nereusz, który gromadził dzieci przy figurze Matki Bożej, zachęcał do modlitwy i do składania u jej stóp kwiatów. Podobne zwyczaje opisują XVII wieczne kroniki włoskich dominikanów.

Ojcem nabożeństw majowych jest żyjący na przełomie XVII i XVIII wieku w Neapolu jezuita o. Ansolani. Organizował on w kaplicy królewskiej specjalne koncerty pieśni maryjnych, które kończył uroczystym błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. Wielkim propagatorem tej formy czci Matki Bożej był jezuita, o. Muzzarelli, który w 1787 r. wydał specjalną broszurkę, którą rozesłał do wszystkich włoskich biskupów. Po mimo kasaty jezuitów przez Klemensa XIV, o. Mazurelli wprowadził nabożeństwo majowe w kościele Il Gesu w Rzymie. Rozpowszechnił je również w Paryżu, towarzysząc papieżowi Piusowi VII podczas koronacji Napoleona Bonaparte. To właśnie Pius VII obdarzył nabożeństwo majowe pierwszymi odpustami. W 1859 r. kolejny następca św. Piotra – Pius IX, zatwierdził obowiązującą do naszych czasów formę nabożeństwa, składającego się z Litanii Loretańskiej, nauki kapłana oraz uroczystego błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

W Polsce pierwsze odnotowane nabożeństwa majowe zostały wprowadzone w 1838 r. przez jezuitów w Tarnopolu. W połowie XIX w. „majówki” odprawiane już były w wielu miastach, m.in. w Warszawie w kościele Św. Krzyża, w Krakowie, Płocku, Toruniu, Nowym Sączu, Lwowie i Włocławku.

Litania Loretańska, która jest główną częścią nabożeństw majowych, powstała prawdopodobnie już w XII w. we Francji. Zebrane wezwania sławiące Maryję Pannę zatwierdził 11 czerwca 1587 r. papież Sykstus V. Swoją nazwę zawdzięcza włoskiej miejscowości Loretto, gdzie była niezwykle popularna. Ponieważ często modlący się dodawali do niej własne wezwania, w 1631 r. Święta Kongregacja Obrzędów zakazała dokonywania w tekście samowolnych zmian. Nowe wezwania posiadały aprobatę Kościoła i wynikały z rozwoju Mariologii. W Polsce jest o jedno wezwanie więcej. W okresie międzywojennym, po zatwierdzeniu przez Stolicę Apostolską uroczystości Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, za zgodą papieża Piusa XI, do Litanii dołączono wezwanie „Królowo Polski”.

Niech Święty Marek wspiera w codzienności…

Niech Święty Marek wspiera w codzienności...
Niech Święty Marek wspiera w codzienności...

Czcigodny Księże Proboszczu.

Dzień Imienin, to jedna z niewielu okazji, by wyrazić Ci wdzięczność za trud posługi kapłańskiej w naszej wspólnocie.

Zapewniając Cię o tej wdzięczności, pragniemy w imieniu całej wspólnoty parafialnej złożyć Ci życzenia prawdziwej, apostolskiej odwagi, pokornej zgody na Boże plany. Niech Pan serc ludzkich Jezus Chrystus – będzie źródłem siły i radości z wykonywanej przez Księdza służby w Winnicy Pańskiej. Życzymy Ci, drogi Księże Proboszczu, aby dobry Bóg obdarzył Cię obfitością swoich łask, dobrym zdrowiem, radością i umiejętnością przezwyciężania kłopotów dnia codziennego. Niech wraz z mocą przemiany chleba i wina, daje Ci moc przemiany ludzkich serc. Życzymy Ci wszelkiej pomyślności w realizacji planów i zamierzeń oraz tego, by Twoje szlachetne powołanie, przyniosło Ci zadowolenie i satysfakcję z wyboru tak trudnej i odpowiedzialnej drogi. Dziękując za to, że prowadzisz nas do Jezusa i wzbudzasz w nas nadzieję swoim duchowym wsparciem, życzymy Ci abyś szedł przez życie, jak dotąd z dobrocią w sercu, otoczony ludzką życzliwością. Niech Jezus Chrystus obdarza Cię wszelkimi łaskami, niech daje Ci siły w prowadzeniu parafii i głoszeniu Słowa Bożego, a Matka Pocieszenia – Pani Leżajska niech ma Cię zawsze w swojej opiece.

Parafianie wraz z Księżmi wikariuszami

Życzenia od Duszpasterzy dla Parafian, Gości i wszystkich zaglądających na naszą parafialną stronę.

Życzenia od Duszpasterzy dla Parafian, Gości i wszystkich zaglądających na naszą parafialną stronę.
Życzenia od Duszpasterzy dla Parafian, Gości i wszystkich zaglądających na naszą parafialną stronę.

Chrystus zmartwychwstał byśmy uwierzyli,
że prawdziwa miłość jest zawsze możliwa,
można ją ranić, ale nie można zabić…

Drodzy Parafianie, Szanowni Goście!

Jakby to było wczoraj, gdy popiół pokrywał nasze głowy,
Gorzkie Żale głębią treści i melodią wiodły nas do Chrystusa,
cierpiącego, niesłusznie skazanego na śmierć. 
Z Nim też posuwaliśmy się ku górze na Drodze Krzyżowej,
której stacje z tęsknotą będą teraz czekały na promienie słońca.
|Bliską nam była Weronika i pobożne niewiasty oraz Józef z Cyreny.
Rekolekcje prześwietliły nasze sumienia,
Eucharystia umocniła wierność Chrystusowi i to Ukrzyżowanemu.
Na krótki przeciąg czasu uradowały nas palmy.
Zawstydził Jezus umywający nogi apostolskie.
To On na pożegnanie z tym światem zostawił najpiękniejszy dar,
Siebie samego zawierzając kapłańskim dłoniom i ludzkim sercom.
Nie mogło wreszcie zabraknąć jakże ważnej pieczęci,
która swą moc czerpie z przelanej krwi Syna Bożego.
Ziemia nie czuła się godną, aby zatrzymać w sobie Ciało Jezusa.
Straże nie były w stanie cokolwiek dostrzec.
Ale miłość dotarła w porę. Miłość Marii Magdaleny i jej towarzyszek, a także miłość św. Jana i św. Piotra.
Przed miłością ustąpiły głazy, przed miłością ustąpiła śmierć.
Grób okazał się pusty, a Chrystus żywy!

„Wesoły nam dzień dziś nastał,
którego z nas każdy żądał.
Tego dnia Chrystus Zmartwychwstał.”
           

W tym radosnym dniu Zmartwychwstania Pańskiego przyjmijcie nasze życzenia: niech Chrystus prowadzi do pełnego odkrycia, że miłość jest możliwa; niech każdemu z Was przyniesie pokój, radość, siły, zdrowie, zadowolenie z podejmowanych wyzwań i spełnienie marzeń. Niech umacnia Was swoimi Darami Duch Święty, który napełnia Swoją mocą.

Błogosławionych Świąt!
Z modlitwą i kapłańskim błogosławieństwem

Wasi Duszpasterze

 

 

Wielka Sobota – Liturgia Wigilii Paschalnej o godzinie 19.00.

Wielka Sobota - Liturgia Wigilii Paschalnej o godzinie 19.00.
Wielka Sobota - Liturgia Wigilii Paschalnej o godzinie 19.00.

Cisza Wielkiej Soboty

Wielka Sobota jest pełna milczenia i smutku. Posiada ona swoją głęboką wymowę, a to, co w tym dniu się dokonało, należy do ścisłego depozytu wiary i jest ujęte w następujących słowach z Wyznania wiary: Chrystus zstąpił do piekieł. Pan Jezu zstąpił do otchłani, do krainy zmarłych, którą Pismo Święte nazywa szeolem. Tam oczekują na Jezusa sprawiedliwi zmarli, oczekujący Jego przyjścia jako Odkupiciela. Pan odkupił całą ludzkość, jednak żadnego człowieka nie pozbawił wolności, czyli możliwości dokonywania wolnego wyboru pomiędzy dobrem a złem. Jeśli więc sami wybierzemy grzech ciężki i nie zechcemy się od niego odwrócić, a śmierć przypieczętuje nasz osobisty, fatalny wybór, wówczas nieodwołalnie samo skażemy się na piekło wieczne, z którego nie ma już odwrotu. Miłość bowiem w żadne sposób nie zniewala umiłowanego i zawsze ze drżeniem czeka na wolną odpowiedź jego serca.

Jest jeszcze jedna płaszczyzna, na której można rozważać Chrystusowe zstąpienie do piekieł. Jest to po prostu przeżycie piekła na ziemi, w sobie, we własnej duszy. Jezusowy krzyk na krzyżu: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił (Łk 27,46). Ta dramatyczna modlitwa ukazuje, że największą męką Pana nie było cierpienie fizyczne, lecz niezgłębiona samotność człowieka, który w głębi swego ja jest zupełnie samotny. Jak pisze kardynał Ratzinger (papież Benedykt XVI) śmierć to po prostu samotność, a samotność, w którą nie może przedostać się miłość, to piekło. Dlatego Chrystus przez swą mękę przeszedł przez bramę naszej ostatecznej samotności, zstąpił w otchłań naszego opuszczenia i zaniósł tam miłość!

W Wielką Sobotę niech w nas będzie cisza adoracji, szacunku, wdzięczności. Milczeniem i ciszą można wypowiedzieć najgłębsze treści: wiarę i miłość serca, które nie lęka się mroku, bo wie, że jest utulone miłością Boga. Odtąd ludzkie serce powinno się lękać grzechu, który zabija w nim Bożą miłość i sprawia, że powstaje piekło – przerażająca rzeczywistość, w której nie ma miłości, bo nie ma Boga

Wigilia Paschalna – Baranek Paschalny

To szczyt Triduum Paschalnego, a zarazem całego Roku liturgicznego, to najważniejsza Wigilia, nazywana Matką wszystkich wigilii, co oznacza, że wszystkie inne wigilie znane w chrześcijaństwie w tej jednej, mają swoje źródło i wzorzec. Choć rozpoczyna się ona już w sobotni wieczór, to jednak pod względem liturgicznym nie należy do Wielkiej Soboty, lecz do Niedzieli Zmartwychwstania. To zapoczątkowanie Niedzieli Zmartwychwstania w nocy ma swoje głębokie znaczenie: jest nawiązaniem do nocy, podczas której Bóg cudownie uwolnił naród wybrany z niewoli egipskiej, nocą dokonało się zmartwychwstanie, czuwanie nocą z zapalonymi pochodniami jest sposobem oczekiwania na powtórne przyjście Chrystusa. Jednocześnie rozpoczęcie świętowania nocą ukazuje wielką głębię misterium: oto noc staje się dniem, a ciemność staje się światłem, niebo łączy się z ziemią, sprawy Boskie ze sprawami ludzkimi.

Liturgia Wigilii Paschalnej – Uroczystości nad uroczystościami rozpoczyna się od Liturgii światła. Należy do niej poświęcenie ognia, będące wyraźnym i istotnym nawiązaniem do zmartwychwstania Chrystusa, światłości świata (J 8,12), który przyszedł na świat po to, aby rzucić ogień na ziemię (Łk 12,49), a po swym odejściu do ojca udzielił Kościołowi daru Ducha Świętego, który jest Ogniem Miłości. Następnie kapłan przystępuje do udekorowania Paschału – symbolicznej świecy oznaczającej zmartwychwstałego Chrystusa, oraz zapalenia go od wcześniej poświęconego ognia. W procesji wejścia, ma miejsce stopniowe rozlewanie się światła z jednego punktu – z płomienia Paschału – na kapłanów, wiernych i cały kościół, co dobrze oddaje wymowę tej nocy – oto światło zmartwychwstałego Chrystusa rozchodzi się aż po krańce ziemi. Po zakończeniu procesji, śpiewa się uroczyste orędzie paschalne, które jest niepowtarzalnym tekstem w całej liturgii, pełnym uczucia, wielkiego entuzjazmu, żywiołowej radości z powodu zmartwychwstania Chrystusa.

Drugą częścią jest Liturgia słowa. Wszystkie czytania, psalmy i modlitwy są tak dobrane, aby ukazywały misterium Paschalne na przestrzeni całych dziejów zbawienia, a więc od stworzenia świata aż po historyczne wydarzenie zmartwychwstania Chrystusa. Liturgia chrzcielna to trzecia część i rozpoczyna się ona od poświęcenia wody chrzcielnej, która będzie służyć do udzielania sakramentu chrztu przez cały Okres Wielkanocny. Zanurzanie Paschału w wodzie to znak, że zmartwychwstały Chrystus mocą swego Ducha wiąże z materialnym elementem wody łaskę gładzenia wszystkich grzechów i obdarowywania życiem Bożym. Po poświęceniu wody odmawia się Litanię do Wszystkich Świętych, a następnie ma miejsce obrzęd odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych wyrzekając się szatana, grzechu i wszystkiego, co do zła prowadzi oraz uroczyście wyznając wiarę. Liturgia eucharystyczna jest szczytem szczytów całej celebracji Wigilii Paschalnej, po odnowieniu się w naszej chrześcijańskiej tożsamości, przystępujemy do ołtarza, gdzie pod postacią chleba i wina, przyjmujemy Chrystusa Paschalnego – Jego Krew, przelaną za nas w męce, i Jego Ciało, umęczone i uwielbione.

Powstanie Jezusa z martwych nie jest zwykłym powrotem do ziemskiego życia, albowiem On powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to, ze umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga (Rz 6,9-10). Sakrament chrztu świętego jest podstawowym sakramentem, który włącza nas w paschalne misterium Pan Jezusa. Łaska chrztu świętego sprawia śmierć starego człowieka, czyli obciążonego grzechem i rodzi do życia człowieka nowego – obdarowanego godnością dziecka Bożego. Nowo ochrzczony staje się współobywatelem świętych i domownikiem Boga (Ef 2,19). Sakrament bierzmowania jest dopełnieniem łaski chrztu świętego, jest wylaniem pełni darów Ducha Świętego. I wreszcie Eucharystia – sakrament prawdziwej i realnej obecności Chrystusa. Jest ona naszą nadzieją, że skoro Chrystus zmartwychwstał, to i my, karmiąc się w tym życiu Jego Ciałem również kiedyś zmartwychwstaniemy: Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki (J 6,51).

Maryjo, Rozradowana Królowo Nieba, uproś nam u Twego zmartwychwstałego Syna potrzebne dary dla zachowania, pogłębiania i rozwijania łask paschalnych, które otrzymaliśmy w sakramentach świętych. Ucz nas paschalnej mądrości, byśmy zawsze szukali Pana ukrzyżowanego, a dzięki temu kroczyli w świetle Jego zmartwychwstania. Przyjdź, Duchu Święty, który już od początku stworzenia unosiłeś się nad wodami. Odnawiaj w nas obmycie wodami chrztu świętego i nieustannie oczyszczaj nas ogniem swojej Miłości! Pozwól nam głębiej rozumieć misterium Paschalne, byśmy z radością świadczyli naszym życiem o tym, że jesteśmy nowymi ludźmi w Chrystusie. Amen.

ZDJĘCIA w zakładce GALERIA.

Wielki Piątek – liturgia Męki Pańskiej o 18.00.

Wielki Piątek - liturgia Męki Pańskiej o 18.00.
Wielki Piątek - liturgia Męki Pańskiej o 18.00.

Wielki Piątek – Golgota

W Wielki Piątek, stajemy na wzgórzu Golgoty – w miejscu, gdzie Syn Boży umarł na drzewie krzyża w strumieniach przelanej krwi. Misterium krzyża jest pełne paradoksów, bowiem zawiera w sobie przerażającą tajemnicę nocy, czyli tajemnicę nieopisanego bólu, cierpienia i uniżenia, a zarazem tajemnicę niezwyciężonego światła życia, radości i ostatecznego zwycięstwa. Pionowa belka krzyża mówi o tym, że Chrystusowy krzyż, wkopany głęboko w ziemie, w bagno zła, brudu i grzechu, staje się dla pogrążonego w nim człowieka drogą, po której on wzniesie się do raju. Ale to nie sam krzyż jest drogą i życiem, ale przybity do krzyża Jezus Chrystus (J 14,6). On, zawieszony na drzewie krzyża, stał się pomostem między ziemią a niebem, człowiekiem a Bogiem. Druga belka – pozioma – mówi o otwartych ramionach Boga, wyciągniętych do swoich dzieci, chcąc ich przygarnąć do swojego Serca i nie brzydząc się człowiekiem! Wzniesione ręce Chrystusa wyjednują dla świata miłosierdzie. Belka pozioma mówi o Chrystusowej miłości, która jednoczy ludzi także między sobą i z całym stworzeniem.

Jest to dzień, w którym Kościół nie sprawuje Mszy świętej, lecz wspomina mękę i śmierć Pana w specjalnym obrzędzie Liturgii Męki Pańskiej. Najpierw ma miejsce gest padania twarzą do ziemi, który dokonuje się w zupełnej ciszy, będącą milczeniem miłości i czci wobec misterium męki i śmierci Pana na krzyżu. Po modlitwie następują trzy czytania biblijne i homilia. Ostatnim elementem Liturgii słowa jest najbardziej uroczysta Modlitwa wiernych w ciągu całego roku, składająca się z dziesięciu wezwań ogarniających Kościół święty i cały świat. W tym dniu wołamy do Boga ze szczególną mocą i nadzieją, że wszystko możemy uprosić, bo pośrodku nas jest ukrzyżowany Chrystus, wciąż wyciągający ramiona w modlitwie błagalnej do Ojca.

Odsłonięcie i adoracja krzyża – to centralna i najważniejsza część wielkopiątkowej celebracji. W tym świętym dniu każdy wierzący, naśladując chrześcijan jerozolimskich, winien podejść do krzyża i ucałować ten święty znak, przyklękając przed nim dla uczczenia ukrzyżowanego Pana. Po adoracji krzyża następuje trzecia część liturgii – Komunia święta, która rozpoczyna się od nakrycia ołtarza obrusem i przyniesieniu Najświętszego Sakramentu. Po Komunii Świętej przenosi się Najświętszy Sakrament do tak zwanego Grobu Pańskiego, który ma nam uzmysłowić, że męka i śmierć Pana na krzyżu wciąż trwa, Jezus nadal cierpi w Ciele Mistycznym, czyli w Kościele, w pojedynczym człowieku, we mnie. I On nadaje sens również temu wszystkiemu, co w ludzkiej historii jest bolesne. Ale Chrystus cierpi także wtedy, gdy człowiek świadomie czyni zło, kto bowiem grzeszy, ten krzyżuje w sobie Syna Bożego i wystawia Go na pośmiewisko (Hbr 6,6).Niech również ta prawda porusza nasze serca i mobilizuje nas do wynagradzania Jezusowi za wszystkie nasze grzechy i grzechy całego świata, bo to właśnie one przybiły Go do krzyża i nadal są przyczyną Jego męki.

Krzyż kojarzy się z ciemnością, brakiem, niesprawiedliwością i tragiczną bezsilnością. Krzyż jest nienawidzony i profanowany, uznawany za głupstwo lub szaleństwo, za absurd lub nonsens. Dlatego wielu chce na zawsze i zewsząd usunąć krzyż. Ukrzyżowana Miłość odmieniła ciemne, przerażające barwy krzyża. Nie unicestwiła bólu, lecz uczyniła go drogą do szczęścia, nie odrzuciła cierpienia, lecz objawiła w nim swoją potęgę. Jeśli nie pójdzie się pod prąd wobec myślenia tego świata, nie zrozumie się niczego z Chrystusowego królestwa, które nie jest stąd. Krzyż jest wielką próbą! Jezus tylko pozornie poniósł klęskę. Jednak, by się o tym przekonać, trzeba wytrwać przy pozornie Przegranym, a to jest bardzo trudne i bez wiary, wręcz niemożliwe. Do królestwa Chrystusa wszyscy musimy iść przez gęstwinę krzyża –jak pisze św. Jan od Krzyża – gęstwinę cierpień, grzechu, krzywd i udręk. Jezus utorował nam drogę i On uczynił z krzyża bramę do raju. Chrystus pomoże nam przetrwać nawet największy burze i z każdym będzie dźwigał krzyż. Czy to znaczy, że wszystko będzie dla nas prosto i zrozumiałe? Nie! Cierpienie jest wielkim darem i łaską. Adorując Jezusa w świętym znaku krzyża, przyjmując Go w Komunii świętej, całym sercem pytajmy: Co ja uczyniłem dla Ciebie? Co czynię dla Ciebie? Co powinienem uczynić dla Ciebie? Maryja jest darem Serca Jezusowego. Ona wyprosi nam łaskę, byśmy widzieli sens przedzierania się przez ciernie, a w najtrudniejszych chwilach weźmie nas na ramiona i przeniesie.

ZDJĘCIA w zakładce GALERIA.

Wielki Czwartek – Msza Wieczerzy Pańskiej o 18.00

Wielki Czwartek - Msza Wieczerzy Pańskiej o 18.00
Wielki Czwartek - Msza Wieczerzy Pańskiej o 18.00

Wieli Czwartek – Wieczernik

Wielki Czwartek jest pamiątką ustanowienia Eucharystii, a wraz z nią – sakramentu kapłaństwa, dzięki któremu Eucharystia może być sprawowana nieustannie i wszędzie. Pan Jezus, w ten święty wieczór dał nam też nowe przykazanie miłości, które ukazuje istotę chrześcijaństwa w praktyce, a zarazem jest warunkiem właściwego i owocnego korzystania z sakramentalnych darów Wieczernika – Eucharystii i kapłaństwa. Wielkoczwartkowa liturgia, rozpoczyna się dopiero w godzinach wieczornych. Składa się z dwóch części: uroczystej Eucharystii i obrzędu przeniesienia Najświętszego Sakramentu do kaplicy adoracji. W liturgii Wielkiego Czwartku znajdujemy trzy dary, które Kościół otrzymał w Wieczerniku: Eucharystia, kapłaństwo i nowe przykazanie miłości. Przenikają się ona wzajemnie i dopełniają, a ponad nimi dominuje motyw spinający wszystko jak klamra – jedność.

Wśród nich najważniejsza jest Eucharystia, ponieważ to Ona jest źródłem, więzią i znakiem jedności całego ludu Bożego, który w świętej Komunii posila się jednym Ciałem Chrystusa. Ustanawiając Najświętszą Eucharystię, Pan Jezus ustanowił również sakrament kapłaństwa, to znaczy dał swoim Apostołom, a po nich – specjalnie wybranym, powołanym i konsekrowanym ludziom – udział w swojej misji Pasterza, Nauczyciela i Kapłana. Jest to udział w Boskiej władzy Chrystusa – władzy konsekracji chleba i wina, władzy odpuszczania grzechów i sprawowania innych sakramentów, a także władzy nauczania ludu Bożego i kierowania nim na drogach zbawienia. Wszyscy kapłani – Słudzy Nowego Przymierza – na mocy specjalnych święceń działają in persona Christi, czyli dosłownie  w osobie Jezusa Chrystusa, a to znaczy, że gdy sprawują święte czynności, sam Chrystus jest obecny i działa przez ich posługę. Kapłaństwo jest więc wyjątkowym darem wielkim zaufaniem Pana do człowieka. Bez tego daru Eucharystia nie mogłaby być sprawowana. Jednocześnie winniśmy pamiętać, że mocą chrztu świętego wszyscy wierni stanowią święte kapłaństwo dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa (1P 2,5). Wszyscy więc ochrzczeni także mają prawo i obowiązek sprawowania kultu, uwielbiania Boga, głoszenia słowa Bożego i dawania świadectwa wiary. O jedności mówi nowe przykazanie miłości, które Chrystus przekazał swoim uczniom w słowach: Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem (J 13,34). Zobrazował to przykazanie w geście umycia nóg Apostołom. Był to znak miłości i pokory, bez których nie ma jedności i nie ma prawdziwej wspólnoty. Dlatego Pan wzywa nas do naśladowania postawy uniżenia wobec bliźniego, gdyż dla zachowania pełnej jedności potrzebne jest pojednanie człowieka z Bogiem (to jakby pionowa linia łącząca niebo z ziemią), ale i pojednanie z ludźmi (to linia pozioma). W ten sposób pełna jedność przybiera kształt krzyża, a to znaczy, że prawdziwa jedność musi dokonywać się za cenę ofiary Chrystusowej i naszej, i bez udziału w tym krzyżu nie zdołamy zbudować jedności.

Żadne stworzenie – ani człowiek, ani nawet żaden anioł – nie jest w stanie pojąć Najświętszej Eucharystii. Wobec tego Sakramentu, można tylko przyjąć postawę adoracji i wdzięczności. Jezus pragnie być dla nas pokarmem, byśmy Go spożywali, jednocząc się z Nim, najbardziej, jak to możliwe. Jego szczęściem jest przebywać nie tylko pośród nas, ale w nas, w naszych sercach, w naszym ciele. Postawmy sobie pytanie: Jak przyjmuję ten Dar? Czym jest dla ciebie Eucharystia? Jak w niej uczestniczysz? Jest ona najbardziej atakowana przez szatana. Właśnie wtedy możesz odczuwać pokusę znużenia, zniechęcenia, niezrozumiałą niechęć czy wręcz niezdolność do modlitwy. Wytrwaj! Nie lękaj się! Niestety, jest też wielu, którzy nie chcą Jezusa poznawać, nie chce przyjmować do swego serca, nie chce adorować. Bez Chrystusa bowiem nic nie możemy uczynić (J 15,5). Tylko z Nim możemy się wspiąć na wysokość własnego, codziennego krzyża. Tylko z Nim możemy ten własny krzyż objąć, ucałować i udźwignąć. Kapłaństwo jest darem Chrystusa, darmo danym i niezasłużonym: nikt sam sobie nie bierze tej godności, lecz tylko ten, kto jest powołany przez Boga (Hbr 5,4). W posłudze kapłana sam Chrystus przemawia, sam Chrystus chrzci, rozgrzesza i daje się tobie jako Pokarm. I w tym właśnie tkwi wielkość kapłaństwa. Nie w osobistej godności, w zasługach, zdolnościach czy osiągnięciach tego człowieka. Wielkość kapłana jest w Chrystusie, który wciąż miłuje, przebacza, uświęca i wychodzi ku tobie. W szeregach kapłańskich wiele było i jest zdrad wobec Chrystusa, wiele zgorszeń, niewierności i nadużyć. Każdy kapłan sam odpowie przed Nim za swoje postępowanie. Chrystus nikogo nie odrzucił i ciągle pyta w sumieniu kapłana: czy miłujesz Mnie więcej ? (J 21,15). Staraj się myśleć o tym, że przecież jest ogromna, przeważająca liczba wiernych i świętych duszpasterzy, którzy w cichości i pokorze spełniają swoją kapłańską misję, służąc Bogu i ludziom do końca. Musimy pamiętać, że szatanowi bardzo zależy na tym, by roztrząsać i rozgłaszać grzechy kapłanów, a przez to potęgować zło i pomniejszać dobro. Nie zapominajmy o tym, że również od nas – od naszej modlitwy i duchowej ofiary – zależy to, jacy są i będą kapłani. Wypełnianie przykazania miłości jest możliwe dlatego, że istnieje Eucharystia, która nieustannie przypomina: bądź bezinteresownym darem dla innych! Ukrzyżuj złe myśli i sądy o bliźnim, ukrzyżuj w sobie wszelki egoizm! Praktyczna miłość jest sprawdzianem twego uczestnictwa we Mszy świętej. Miłość służebna, pokorna, przebaczająca – oto prawdziwe chrześcijaństwo. Żywym płomieniem miłości jest Duch Święty! On ogarnia cię w każdej Mszy świętej i jednoczy z Chrystusem. Przyjmuj ten ogień z ołtarza i pozwól, by przemieniał cię w Jezusa. Wówczas spłonie w tobie to, co nie jest miłością.

Adorując Pana obecnego pod postacią Białej Hostii, wchodzimy w głębiny Jego bólu. Bądźmy z Panem w Ogrodzie Oliwnym, gdzie przeżywał straszliwą trwogę i pocił się krwawo. To wtedy Jezus ogarniał swoją miłością wszystkich ludzi, zwłaszcza lękających się, przerażonych, płaczących, zmagających się z pokusami zwątpienia. Współodczuwajmy z Panem, wynagradzając Mu za własne grzechy i grzechy całego świata, a szczególnie za zniewagi, jakich wciąż doznaje w Najświętszym Sakramencie. Nie pozwólmy jednak, by smutek zdominował nasze serca, trwajmy z głęboką radością i wdzięcznością, odpowiadając na nieskończoną miłość Pana.

ZDJĘCIA w zakładce GALERIA.

Dziś Niedziela Palmowa. Jak dobrze słuchać Męki Pańskiej?

Dziś Niedziela Palmowa. Jak dobrze słuchać Męki Pańskiej?
Dziś Niedziela Palmowa. Jak dobrze słuchać Męki Pańskiej?

„Za mało jest już w nas muzyki, aby zatańczyło w nas życie’ ( Luis F. Celine).

„Potem wrócił i zastał ich śpiących” (Mk 14, 37).

W Niedzielę Palmową w Kościele słuchamy opisu Męki Pańskiej. I to na kilka dni przed jej liturgicznym przeżywaniem. Kryje się w tym jakaś mądrość. To przygotowanie dalsze. Rozpoczęcie czuwania z Panem. Spojrzenie z lotu ptaka. Powolne oswajanie się z niełatwą tajemnicą, która odsłania się stopniowo.

Myślę, że o coś podobnego chodzi Kościołowi w liturgii Niedzieli Palmowej. Mamy zamienić się w słuch, zamknąć usta, przestać myśleć o wszystkim i o niczym, zatrzymać w sobie to, co nas ciągle rozprasza. Męka Chrystusa zawsze będzie nas przerastać. Zawsze będzie w niej coś, czego nie rozumiemy, co nas odpycha, co powoduje bezsilność i chęć ucieczki. Nie różnimy się w tym punkcie niczym od apostołów, którzy na widok tego, co się działo, opuścili Jezusa i pouciekali.

Jak jednak słuchać Męki? Przede wszystkim, aktywnie. Istnieje wiele sposobów uważnego i zaangażowanego słuchania. Na przykład, można potraktować Mękę jako lekcję rozeznawania duchowego. Widać w niej (bardziej narzucające się) działanie złego, które Jezus nazywa „panowaniem ciemności” (Por. Łk 22, 53) i (mniej oczywiste), ale równie obecne działanie Boga, czyli panowanie światłości. Takie podejście do Męki Jezusa zaleca Katechizm Kościoła: „Właśnie podczas męki, gdy miłosierdzie Chrystusa odniesie zwycięstwo nad grzechem, najlepiej ukazuje on swoją siłę i różnorodność: niedowiarstwo, morderczą nienawiść, odrzucenie i drwiny ze strony przywódców i ludu, tchórzostwo Piłata i okrucieństwo żołnierzy, zdradę Judasza tak dotkliwą dla Jezusa, zaparcie się Piotra i odejście uczniów. Tymczasem w godzinie ciemności i władcy tego świata ofiara Chrystusa staje się w tajemniczy sposób źródłem, z którego wytryśnie niewyczerpane przebaczenie naszych grzechów” (KKK, 1851).

Opis Męki Pańskiej demaskuje najpierw przewrotne działanie zła, abyśmy sami nie dali się wkręcić w jego miażdżące tryby, to znaczy, nie stali się nigdy jego narzędziami. Proces i Męka Jezusa dzieje się w imię dobra, źle rozpoznanego przez Jego oskarżycieli. Przecież chodzi o ochronę narodu, o zachowanie tak a nie inaczej przeżywanej religii, ostatecznie o wewnętrzny opór zaślepionego człowieka. Wszystkie chwyty są wtedy dozwolone, bo uzasadnione wyższymi racjami: przemoc psychiczna i fizyczna, mechanizm kozła ofiarnego, zagłuszanie sumienia przez krzyk i opinię publiczną, wykorzystanie przewagi nad słabym, przekupstwo, powoływanie się na samego Boga.

Równocześnie w dziwnym zachowaniu Jezusa, który niewiele mówi, a zdecydowanie więcej milczy i poddaje się dobrowolnie oprawcom, odsłania się dyskretne działanie Boga. Tu właśnie poznajemy, jakie są kryteria dobrego działania, zwłaszcza  w tak ekstremalnej sytuacji. W po ludzku niezrozumiałej bezsilności Chrystusa, którą łatwo utożsamić z rezygnacją i porażką, dzieje się coś, czego nigdy do końca nie pojmiemy na tym świecie. Nawiązuje do tego jedna z modlitw, którą prezbiter lub biskup odmawia po cichu tuż przed przyjęciem Ciała i Krwi Pańskiej podczas Eucharystii. A zaczyna tę prośbę w następujący sposób: „Panie Jezu Chryste, Ty z woli Ojca, za współdziałaniem Ducha Świętego, przez swoją śmierć dałeś życie światu”.

Czy to zdanie nas nie zdumiewa? W ciągu niespełna jednej doby, kiedy Chrystus przechodził przez swoją Mękę i Śmierć, właśnie wtedy i w ten  sposób dawał życie. Jak to możliwe? Jak to pojąć? Jakżeż przez śmierć można dać życie? I to jeszcze tak okrutną? Przecież nam cierpienie, a potem śmierć, kojarzy się z kresem życia, z jego rozpadem, z zamknięciem dalszych możliwości rozwoju. Śmierć sama w sobie pozbawia nas wszelkiego działania, czyni nas pasywnymi. Śmierć sprawia, że wszystko musimy wypuścić z rąk. Jakżeż w tej pasywności można jeszcze coś przekazywać? Co sprawia, że Jezus w swoim cierpieniu i śmierci przekazuje niewidzialne życie wszystkim ludziom?

Skoro śmierć wydaje nam się totalnym brakiem działania, unieruchomieniem, można powiedzieć, że Chrystus dawał nam życie nie przez to, co robił, ale przez to, jaki był podczas Męki i na krzyżu.To nie śmierć rodzi życie, ale moc Boża, czyli miłość, która uwidacznia się w słabości i pozornej nieaktywności Jezusa wobec grzesznych ludzi, potrafi przez bramę śmierci przenieść życie. Zdecydowanie łatwiej zauważamy owoce naszej aktywności w tym, co tworzymy, co zależy od nas, co sami inicjujemy i zmieniamy. Paradoks polega na tym, że Bóg dopiero wtedy zaczyna bardziej w nas działać, gdy stajemy się słabi i wydaje nam się, że życie bezpowrotnie z nas uchodzi.

To ukryte i dyskretne przekazywanie życia pośród cierpienia i śmierci chyba najlepiej pokazuje w swojej relacji Męki św. Łukasz. Jezus mimo pozornej bezsilności od początku próbuje ratować grzeszników. Już przy pojmaniu stawia pytania Judaszowi i tym, którzy przyszli Go pojmać. Może się jeszcze zastanowią. Modli się za Szymona, aby wrócił po upadku. W znaku milczenia daje nawet szansę Herodowi. Upomina płaczące niewiasty. Przebacza wszystkim oprawcom. Kanonizuje pierwszego świętego w historii Kościoła, czyli Dobrego Łotra. A tuż przed Jego śmiercią, za plecami tych, którzy krzyżują, rozdziera się zasłona w świątyni, symbolicznie otwierająca dostęp do Boga dla wszystkich, którzy wierzą w Chrystusa. Poganin, rzymski setnik, patrząc na sposób umierania Jezusa, wyznaje wiarę w Niego. A Józef z Arymatei, który był członkiem Wysokiej Rady i faryzeuszem, zdejmuje Jezusa z krzyża i grzebie Go bohatersko we własnym grobie. Właśnie w tym widać, że „wiara nie całkiem umarła, słońce nie całkiem zaszło” – jak napisze kard. Ratzinger.

Bardzo łatwo w oceanie ludzkiego okrucieństwa przeoczyć te znaki Bożego działania. Potrzeba do tego specyficznych okularów. Jednak podobnie Bóg działa w naszym życiu. Możemy jednak tego w ogóle nie zauważać. Zło jest krzykliwe. Śmierć wydaje się potężniejsza. Cierpienie bardzo skupia nas na sobie. Jak w tym dojrzeć Życie? Jak usłyszeć jego muzykę w sobie, kiedy wkoło tyle zgiełku, huku i dysharmonii? Na liturgii mamy szansę poćwiczyć tę umiejętność, abyśmy usłyszeli melodię Życia, które nigdy nie umiera.

(Deon.pl)

Nowy numer „SIEWCY”. Już w najbliższą niedzielę…

Nowy numer
Nowy numer

A co znajdziemy w środku? Po kolei wprowadzimy naszych czytelników w przeżycie Triduum Paschalnego. Ksiądz Proboszcz swoim „Okiem Duszpasterza” spojrzy na nas w kontekście zbliżających się świąt oraz czekających nas prac remontowych. W ramach działu ” W szkole Maryi” przeniesiemy się do Lourdes, aby w 160 rocznicę objawień doświadczyć mocy uzdrowienia. Ksiądz Kamil jak zwykle odsłoni przed nami tajemnice Biblii – jako Księgi Życia. Modlitwa do Zmartwychwstałego pozwoli nam podziękować za zbawczą mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Dzieci mogą wyciąć, pokolorować i skleić „kostkę na Wielki Tydzień”. Ksiądz Piotr udzieli odpowiedzi na kolejne pytanie, które nadesłano na parafialnego maila. Świadectwem wielkopostnej przemiany życia podzieli się Ania, a Pani Lucyna, pierwszą częścią wspomnień z pielgrzymki do Meksyku. Znajdziemy również w środku godziny nabożeństw na całe Triduum i dni Świąt Zmartwychwstania.

POLECAMY i życzymy MIŁEJ LEKTURY.

Bieg charytatywny dla p. Basi Długoń…

Bieg charytatywny dla p. Basi Długoń...
Bieg charytatywny dla p. Basi Długoń...

Nowosarzyńska Grupa Biegowa, Zespół Szkół Licealnych im. Bolesława Chrobrego w Leżajsku oraz Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Leżajsku zapraszają wszystkich ludzi dobrej woli do udziału w biegu charytatywnym dla Pani Barbary Długoń.

31 lipca 2017r. Pani Barbara miała tragiczny wypadek drogowy, w wyniku którego doznała wielu obrażeń ciała. Jej stan jest stabilny, ale wymaga stałej, kosztownej rehabilitacji. Wszystkie darowizny wpłacone w trakcie biegu i imprez towarzyszących (w tym opłata startowa) zostaną przekazane na pokrycie kosztów tej rehabilitacji.

Spotkajmy się 18 marca 2018r. o godz. 10.00 przed Zespołem Szkół Licealnych w Leżajsku i pomóżmy Pani Barbarze!

Szczegóły na plakatach oraz stronie Zespołu Szkół Licealnych w Leżajsku: http://zslchrobry.lezajsk.pl/biegdlabasi/

 

9-11 marca 2018 – Katechezy dla narzeczonych.

9-11 marca 2018 - Katechezy dla narzeczonych.
9-11 marca 2018 - Katechezy dla narzeczonych.

W dniach 9-11 marca br., rozpocznie się tzw. kurs przedmałżeński czyli katechezy przedmałżeńskie ( początek po Mszy Świętej wieczornej  – ok. 18.45). Nie obowiązują zapisy. Po prostu wystarczy przyjść.  Przy okazji kolejny raz przypominamy wszystkim zainteresowanym, że przygotowanie do małżeństwa to dwa etapy. Pierwszy to wspomniany wyżej tzw. „kurs przedmałżeński”, który może być zrealizowany znacznie wcześniej nawet 2-3 lata przed planowanym ślubem, a drugi etap – już bezpośrednio przed ślubem – to poradnia rodzinna dla narzeczonych, którą rozpoczynają narzeczeni 3-4 miesiące przed ślubem. Poradnia dla narzeczonychzaprasza w każdy II czwartek miesiąca po Mszy św. wieczornej.

Archiwum
Archiwum