# 100 rocznica Objawień Fatimskich w naszej parafii…

Opublikowano: 11.08.2017  
Adres: https://lezajsk.przemyska.pl/aktualnosci/4388/  
Źródło: Parafia Świętej Trójcy w Leżajsku

**Od 9 lat podczas Wielkiej Nowenny, przygotowywaliśmy się jako parafia, diecezja i Kościół – do wydarzenia 100 rocznicy Objawień Matki Bożej w Fatimie.** **ZAPRASZAMY wszystkich parafian – 1****3 sierpnia do naszej świątyni, na godzinę 17.00, aby wspólnie dziękować Panu Bogu za dar spotkania z Matką; za każde słowo skierowane, przez Piękną Panią do nas; za każde wezwanie nas do pokuty, modlitwy i lepszego życia. Dziękujemy za wskazanie nam różańca, jako najskuteczniejszej broni przeciwko złu.**  **Każdego 13 dnia miesiąca (od maja do października) będziemy gromadzić się na rozważaniu poszczególnych tajemnic różańca. W tym roku szczególne zadania podjęła Akcja Katolicka oraz Róże Różańcowe, które wzięły na siebie trud przygotowań tegorocznych Nabożeństw Fatimskich. W porozumieniu z MCK w Leżajsku, (grupa teatralna BARATARIO) każde nabożeństwo będzie rozpoczynać się od krótkiej scenki teatralnej opowiadającej o poszczególnym objawieniu.**

## ZAPRASZAMY DO WSPÓLNEJ MODLITWY

## **Czwarte objawienie: 19 sierpnia 1917 roku**

**13 sierpnia 1917 r.** ponieważ już opowiadałam, co tego dnia zaszło, nie będę się powtarzać, ale przechodzę do objawienia według mnie z dnia 15 pod wieczór *(Łucja myli się, jeżeli uważa, że objawienie zdarzyło się w tym samym dniu, kiedy wyszli z więzienia z Vila Nova de Ourem.*

***Objawienie miało miejsce w następną niedzielę, tj 19 sierpnia***).

Ponieważ wówczas jeszcze nie umiałam odróżnić poszczególnych dni miesiąca, być może, że się mylę. Ale zdaje mi się, że było to tego samego dnia, kiedy wróciliśmy z więzienia z Vila Nova de Ourem.

 **Łucja:** Kiedy z Franciszkiem i jego bratem Janem prowadziłam owce do miejsca, które się nazywa Valinhos, odczułam, że zbliża się i otacza nas coś nadprzyrodzonego, przypuszczałam, że Matka Boska może nam się ukazać i żałowałam, że Hiacynta może Jej nie zobaczyć. Poprosiłam więc jej brata Jana, żeby po nią poszedł. Ponieważ nie chciał iść, dałam mu 20 groszy; zaraz pobiegł po nią. Tymczasem zobaczyłam z Franciszkiem blask światła, któreśmy nazwali błyskawicą. Krótko po przybyciu Hiacynty zobaczyliśmy Matkę Boską nad dębem skalnym. - „Czego Pani sobie życzy ode mnie?" **- „Chcę, abyście nadal przychodzili do Cova da Iria 13 i odmawiali codziennie różaniec. W ostatnim miesiącu uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli".** - „Co mamy robić z pieniędzmi, które ludzie zostawiają w Cova da Iria?" **- „Zróbcie dwa przenośne ołtarzyki. Jeden będziesz nosiła ty z Hiacynta i dwie inne dziewczynki ubrane na biało, drugi niech nosi Franciszek i trzech chłopczyków. Pieniądze, które ofiarują na te ołtarzyki, są przeznaczone na święto Matki Boskiej Różańcowej, a reszta na budowę kaplicy, która ma tutaj powstać".** - „Chciałam prosić o uleczenie kilku chorych". **- „Tak, niektórych uleczę wciągu roku" - i przybierając wyraz smutniejszy powiedziała: - Módlcie, módlcie się wiele, czyńcie ofiary za grzeszników, bo wiele dusz idzie na wieczne potępienie, bo nie mają nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił".** I jak zwykle zaczęła unosić się w stronę wschodu.
